Leczenie raka - Naturalna pomoc w leczeniu nowotworów

Witamina B17

Sposób odżywiania zmienił się radykalnie na przestrzeni ostatnich dekad. Wartość odżywcza produktów staje się co raz uboższa a pewne witaminy które niegdyś stanowiły podstawowy składnik diety, dziś nie występują w niej wcale. Jedną z takich witamin jest witamina B17,która według badań przeprowadzanych przez co raz większe rzesze wybitnych i szanowanych lekarzy na całym świecie, może zostać użyta do niszczenia komórek rakowych. Słowa Dr. Burke'a, głowy wydziału chemii Narodowego Instytutu Raka doskonale odzwierciedlają działanie molekuły witaminy B17 na raka: ' 'kiedy dodajemy Laetrill (witamina b17 w swojej skoncentrowanej postaci) do kultur rakowych pod mikroskopem możemy zobaczyć, ze komórki rakowe wymierają jak muchy'.

 

Obecnie ukazuje się co raz więcej dowodów wskazujących na to, że drastyczny wzrost zachorowalności na raka ma ścisły związek z wyłączeniem witaminy B17 z naszej codziennej diety, jednakże wniosek ten został wysunięty już w latach 50tych przez Dr. Krebsa. Niestety odkrycie to zostało wówczas uznane za niesłuszne, a konsekwencje tego błędu musiało ponieść setki milionów ludzi zmarłych na raka. Dla jasności prezentacji w pierwszej kolejności wyjaśnimy jakie mechanizmy uruchamia organizm w celu samowyleczenia się z raka oraz jak witamina B17 (zwana też amygdaliną, a w swojej skoncentrowanej i oczyszczonej formie opracowanej przez Dr. Krebs'a LAETRIL'em) oddziałuje na komórki rakowe.

 

W naszym ciele znajdują się miliardy białych krwinek, których zadaniem jest niszczenie wszystkiego co jest 'obce' w naszym ciele. Jednakże komórki rakowe otoczone są proteinową powłoką, która skutecznie chroni je przed niszczycielskim działaniem białych krwinek. Problem ten częściowo rozwiązać może trzustka, a dokładniej wydzielany przez nią enzym zwany trypsyną. Enzym ten, jeśli dany w odpowiedniej ilości, trawi proteinową powłokę komórek rakowych w wyniku czego zostają one zaatakowane przez białe krwinki i giną. Jeśli jednak stadium rozwoju raka jest zbyt zaawansowane, a enzym wydzielany przez trzustkę nie jest w stanie podołać powyższemu zadaniu, możemy wspomóc nasz organizm przyjmując witaminę B17, która dzięki swojemu chemicznemu składowi nie tylko niszczy złośliwe komórki rakowe, ale też odżywia i wspiera działanie zdrowych komórek. W skład molekuły witaminy B17 wchodzą dwie jednostki cukru, jedna aldehydu benzoesowego i jedna cyjanku- wszystkie są ciasno związane wewnątrz. Jak wiadomo cyjanek jest niezwykle trującą substancją chemiczną, która w dużym stężeniu jest wręcz śmiertelna dla organizmu. Jednakże zamknięty w swojej molekule nie ma absolutnie żadnego wpływu na żywe tkanki ciała ponieważ jest nieaktywny chemicznie.

 

Jedyną substancją, która jest w stanie otworzyć tą molekułę i uwolnić z niej trujący cyjanek jest enzym zwany BETAGLUKOZYDOZĄ. Jedynym miejscem w ciele, gdzie enzym betaglukozydozy znajduje się w niebezpiecznym stężeniu(na tyle wysokim, że jest on w stanie uaktywnić ów cyjanek) są właśnie komórki rakowe. Tak więc cyjanek uwalniany jest w miejscu, gdzie znajduje się siedlisko raka. Ale to nie wszystko. Prócz cyjanku z zamkniętej molekuły B17 uwalnia się też BENZALDEHYD, który jak zostało napisane powyżej, również wchodzi w jej skład i jest niezwykle trującą substancją. Benzaldehyd połączony z cyjankiem wytwarza truciznę 100 razy silniejszą niż każda z nich z osobna. Skoncentrowane działanie tych śmiertelnych trucizn zostaje wymierzone prosto w komórki rakowe, które w zaistniałych okolicznościach nie mają szans na przeżycie. Przytaczając słowa Dr. Burke, "wymierają jak muchy'. Co najważniejsze, TRUJĄCY SKŁAD SUBSTANCJI ODDZIAŁUJE TYLKO I WYŁĄCZNIE NA KOMORKI RAKOWE. Przypominam, że tylko w nich znajduje się wystarczająco wysokie stężenie enzymu, który jest w stanie uwolnić cyjanek i benzaldehyd z molekuły. W ten właśnie sposób witamina B17 niszczy komórki rakowe.

 

A co z jej dobroczynnym wpływem na pozostałe,zdrowe komórki ciała? W naszym ciele występuje również enzym RODONAZA, który jest zawsze obecny (w znacznie wyższym stężeniu niż betaglukozydoza) we wszystkich zdrowych komórkach. Jego wpływ na nasz organizm jest pozytywny, ponieważ ma on zdolność do rozdrabniania i przemieniania cyjanku i benzaldehydu na produkty uboczne, które są korzystne, wręcz niezbędne dla zdrowia. Jedynymi komórkami pozbawionymi enzymu rodanazy są właśnie komórki rakowe co tym bardziej dowodzi faktu, iż są one całkowicie bezbronne wobec witaminy B17. Nie ma żadnego ryzyka, ze zawarte w molekule witaminy B17 cyjanek i benzaldehyd zaszkodzą naszemu ciału. Jednak jak w każdym przypadku, należy zachować umiar. Najcenniejszymi źródłami witaminy B17 są pestki lub nasiona owoców(morela, wiśnia, jabłko, nektarynka, brzoskwinia, gruszka, śliwka). Należy zjeść tyle nasion, ile znajduje się w owocu, który uprzednio zjemy. nie wolno np. zjeść pestek z 40 jabłek nie spożywając przy tym owoców z których zostały one wydobyte. Wiadomo, że jesteśmy w stanie zjeść tylko kilka, a nie kilka kilogramów jabłek, więc wedle tego schematu postępujmy z pestkami. Nigdy nie potwierdzono autentyczności tego przypadku, jednak według pewnych źródeł pewien mężczyzna miał zjeść na raz pełną filiżankę pestek z jabłek co doprowadziło do zgonu. Gdyby zjadał ilość jabłek adekwatną do ilości pestek, to nawet znajdujący się w miąższu owocowym enzym rodanazy zneutralizowałby działanie nadmiernej dawki witaminy B17. Wymagałoby to jednak spożycia kilku skrzynek jabłek, co byłoby oczywiście nie możliwe.

 

Wszystko, co przyjmujemy do naszego ciała w nadmiernych ilościach może mieć poważne konsekwencje, bez względu czy jest to substancja dobra dla naszego organizmu czy też nie. Witamina ta była spożywana od wieków we wszystkich częściach świata i nigdy nie zgłoszono nawet jakichkolwiek schorzeń związanych z jej dawkowaniem. W przypadku LAETRIL'u (skoncentrowanej formy witaminy B17) nie istnieje już jednak żadne zagrożenie dla ciała. Przeprowadzono eksperyment, w którym zapodano szczurom 70-krotność normalnej ludzkiej dawki Laetril'u. Zaobserwowano u nich jedynie przyrost wagi, wzrost apetytu i polepszenie się zdrowia, czyli efekty, które są zazwyczaj oczekiwane przy przyjmowaniu witamin. Dr. Burke udowodnił nawet, że cukier jest bardziej toksyczny niż Laetril, a Dr. Krebs, autor tej koncepcji, wstrzyknął sobie w ramię niezwykle wysoką dawkę Laetril'u pragnąc udowodnić wszystkim ponad wszelka wątpliwość, że środek ten jest nieszkodliwy dla ludzi.

 

Jest wiele badań potwierdzających działanie witaminy B17,a przeprowadzili je i potwierdzili lekarze, którzy są znani i szanowani na całym świecie w środowisku medycznym. Należą do nich miedzy innymi Dr. Manuel Navarro na Filipinach- profesor chirurgii i medycyny Santa Thomas w Manili , autor ponad 100 dużych pism naukowych, które wielokrotnie odczytywane były na międzynarodowym kongresie raka; w Niemczech jest to Dr. Hans Nieper, pionier w medycznym użytkowania kobaltu, dyrektor departamentu medycyny w szpitalu Silversee w Hanowerze, akredytowany z wynalezieniem Cyklofosfamidu, leku na raka. Kanada, Dr. N.R Bouziane, który jest poważnym członkiem Amerykańskiego Stowarzyszenia Bioanalizy, dyrektor laboratoriów badawczych w szpitalu Saint Joan D'arc w Montrealu, członek rady badawczej szpitala, kieruje w dziale chemioterapii. W Meksyku jest to Dr. Ernesto Contreras operujący w słynnej Klinice Onkologicznej Dobrego Samarytanina w Tijuanie, były szef patologii w szpitalu wojskowym w Meksyku, otrzymał trening podoktorancki na uniwersyteckim szpitalu dziecięcym Harvarda w Bostonie. Zapewnia on że 'pestka z moreli zawiera witaminę B17, która leczy nowotwór w 100% przypadków, nawet jego najbardziej złośliwe odmiany'. Lista lekarzy potwierdzających witaminową teorię raka jest bardzo długa i obejmuje bezsprzecznych ekspertów w dziedzinie medycyny z ponad 20krajow.

 

Inne potwierdzenie dla skuteczności witaminy B17 w walce z rakiem stanowią prawidłowości występujące w przyrodzie. Interesującym jest fakt, że zwierzęta instynktownie wybierają pożywienie, które bogate jest w nitrilozydy, bezcenne żródło witaminy B17. Zauważmy np., że psy często podskubują i zjadają trawę, nawet jeśli są już najedzone. Okazuje się, że trawami, które wybierają są trawy Tunis, Sudan czy Johnsonna, które zawierają szczególnie duże ilości nitrilozydów. Również jeśli małpa dostanie owoc moreli, to ominie ona warstwę miąższu i rozłupie pestkę tak, by zjeść zawarte w niej jądro. Jak napisano na początku artykułu, pestki owoców są pokarmem najbogatszym w witaminę B17. Dieta niedźwiedzi również obfituje w witaminę B17 ponieważ spożywają one dużo jagód, a gdy konsumują swoja ofiarę omijają warstwę mięśni i pożerają najpierw jej wnętrzności, w tym żołądek-znajdują się w nim trawy bogate właśnie w nitrilozydy(o ile ofiara była zwierzęciem roślinożernym). Zwierzęta potrafią podświadomie wybierać pokarm zapewniający im niezbędne substancje odżywcze. Zapewne z tego powodu u dzikich zwierząt nigdy nie zaobserwowano przypadków zachorowań na raka. Dopiero gdy zaczynają one adaptować jedzenie, którymi karmią ich ludzi zapadają na rożne choroby, w tym na raka. W ZOO w San Diego w jednej zagrodzie zdechło 5 niedźwiedzi w przeciągu 6 lat od kiedy zaczęto karmić je pożywieniem nie zawierającym nitrilozydów. Nic dziwnego, że nasze ciała reagują podobnie gdy brakuje im tej ważnej witaminy.

 

Niemal 50 lat temu ludzie stopniowo zaprzestawali przyjmować do siebie produkty bogate w witaminę B17, takie jak proso czy len. Dziś zboża te zastąpione zostały żytem i pszenicą, które nie zawierają jej wcale. Również pasza dla zwierząt nie zawiera składników bogatych w witaminę B17,tak jak milo to miejsce wcześniej, stąd też większość wyrobów mięsnych nie zaspokaja naszych potrzeb. W tym samym czasie zachorowalność na raka gwałtownie wzrasta. Czy jest to przypadek? Wydawać by się mogło, że w wyniku drastycznej zmiany zachowań konsumenckich niemal na całym świecie niemożliwym jest sprawdzenie, czy społeczeństwa które w dalszym ciągu opierałyby się na diecie naszych przodków, czyli bogatej w nitrizolidy, faktycznie byłyby odporne na rozwój raka. Jest to jednak błędne przekonanie. W małym królestwie Hunza, które znajduje się pomiędzy zachodnim Pakistanem, Indiami i Chinami żyją ludzie, którzy znani są ze swej długowieczności sięgającej nawet 120 lat. Ekipy medyczne z całego świata przeprowadzające tam badania i sporządzające statystyki doniosły, że w Hunza nigdy nie zdiagnozowano ani jednego przypadku raka. Nieznane są tam też inne dolegliwości i tzw. choroby cywilizacyjne, które dziś nękają znaczną część populacji. Ich sekret zdrowia tkwi z sposobie odżywiania. Dieta Hunzuków jest 200x bogatsza w witaminę B17 w porównaniu z typową dietą zachodnią. Co ciekawe, zamożność człowieka w tym kraju mierzona jest nie poprzez pieniądze, lecz poprzez ilość drzew morelowych, a nasiona z ich owoców są tam bardzo cenione(nasiona moreli to najpotężniejsze źródło witaminy B17 występujące w przyrodzie). Zbożem, którego spożywają najwięcej jest proso, często je się tam też rośliny strączkowe. Oba rodzaje produktów są niezwykle bogate w witaminę B17. Na ich stołach rzadko gości mięso, co potwierdzało by zasadę, że nadmiar mięsa stanowi jedną z przyczyn rozwoju raka. Jest to prawdą, jednak istotniejszą przyczyną, która prowadzi do rozwoju nowotworu jest właśnie niedobór witaminy B17.Eskimosi czy Indianie amerykańscy są kolejnymi grupami społecznymi, które są wolne od raka, mimo że ich codzienna dieta obfituje w mięso. Zważywszy na naturalne środowisko w którym żyją upolowana zwierzyna od wieków stanowi źródło ich pożywienia i warunek przetrwania. Mięso karibu jest często spożywane przez obydwie z tych grup, a trzeba zaznaczyć, że jest ono niezwykle bogate w witaminę B17. Innym pokarmem bogatym w nitrilozydy (przypominam: pierwszorzędne źródło witaminy B17) rosnącym zarówno w klimacie polarnym jak i pustynnym są łosiowe jagody.

 

Opozycja wobec koncepcji Dr. Krebsa i laetrilu(skoncentrowanej dawki z wit.B17) odwołuje się do raportu z 1953 roku Komisji Raka Kalifornijskiego Stowarzyszenia Medycznego. Sporządzający go lekarze stwierdzili, że 'nie uzyskano żadnych satysfakcjonujących dowodów, by stwierdzić jakiekolwiek toksyczne efekty Laetrilu na komórki rakowe'. Wnioski te zostały wysunięte na podstawie zapisów innych badaczy. W związku z tym oświadczeniem zakazano przepisywać, transportować czy nawet rekomendować Laetril'u. Raport został napisany przez Dr. Ian'a McDonalda i Dr. Henry'ego Garland'a. Trudno opierać swoje przekonania na słowach lekarzy, który głosili, że 'nie ma żadnego związku pomiędzy paleniem papierosów a rakiem płuc'. Według Ian'a McDonalda palenie 24 papierosów dziennie było nieszkodliwą rozrywką co dobitnie podkreślił mówiąc: 'paczka papierosów dziennie trzyma raka płuc z daleka od Ciebie'. Ta niekompetencja wydawać się może wręcz zabawna, jednak gdy uświadomimy sobie ze świat medycyny polega na decyzji takich 'ekspertów', co jest równoznaczne z pozbawieniem miliardów chorych ludzi dostępu do leku na raka od 1953 roku, jest to zatrważające. Jednak faktem najbardziej podważającym wiarygodność raportu jest to, że sprawozdania eksperymentatorów prowadzących badania nad skutecznością witaminy B17 w walce z rakiem zostały sfałszowane. 10 lat po zatwierdzeniu raportu okazało się, że jeden z patologów, który brał udział w ówczesnych badaniach zgłosił kilka natychmiastowo zniszczonych guzów rakowych wnioskując, że najprawdopodobniej jest to efekt działania Laetril'u. Komisja jednak nie uwzględniła tego w swoim raporcie oświadczając, że mikroskopowe obserwacje guzów nie wykazały aby środek ten miał na nie jakikolwiek wpływ. Wyszło również na jaw, iż Laboratorium Chemiczne Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego, Kalifornijskie Laboratorium Żywności i Leków, Chemiczny Narodowy Instytut Raka oraz wiele innych laboratoriów zgłosiło, iż udało im się wyzwolić cyjanek z Laetril'u (który ma niszczący wpływ na komórki rakowe, i tylko na komórki rakowe). W raporcie zapisano jednak, że próby wyzwolenia cyjanku z Laetril'u nie powiodły się. Co ciekawe, przeciwnicy rakowej teorii witaminowej (niedoboru witaminy b17) wciąż odnoszą nieskuteczność Letril'u do tego raportu.

Copyright: www.leczenieraka.org 2012

Top Desktop version